czwartek, 9 lipca 2009

21 359 kroków po stolicy.

Mniej więcej o 14:00 postanowiliśmy wracać - wszak jeszcze trzeba było 'zleźć' stolicę! Znów stwierdziliśmy, że transport publiczny na Krecie nie jest taki zły, o ile nie nastawiasz się na punktualność. Do Centrum dotarliśmy kilka minut po 15... :)

Oczywiście (bo jakże by inaczej!) wszystko, co nas interesowało, było zamknięte, z różnych powodów. Po mieście poruszaliśmy się ogólnie na tzw. "czuja", bo żadnemu z nas nie chciało się trzymać mapy w ręku i przyznam, że ten sposób okazał się najlepszym. Znaleźliśmy wiele ciekawych miejsc, do których założę się, niewielu turystów dotarło. Na niektóre zabytki nie starczyło nam już zwyczajnie sił, więc naszą wyprawą skończyliśmy w jakiejś kawiarence niedaleko dworca autobusowego, chłodząc się zimnym, greckim piwem.


Fontanna Morosiniego


Aghios Minas


Aghios Minas z innej strony :P
A do tego ze mną gratis


Aghios Titos





2 komentarze:

belfer pisze...

I ja mam uwierzyć, że przeszłaś w tym obuwiu 13 883 m i 35 cm?

heilbronnerin pisze...

nie musisz :P